Przed nami:

Za nami:

Międzywojewódzkie Przełaje Tczew

sobota, 20 listopada 2021 o godzinie 11:00

Mistrzostwa Polski U16 Karpacz

niedziela, 26 września 2021 o godzinie 14:00

Pogoda

w Blog / 15 lipca 2012 /

15.07.2012

Fatalne warunki pogodowe podczas ostatnich biegów w Rowach skłoniły mnie do odtworzenia ekstremalnych sytuacji pogodowych podczas startów Ekoludka. W 2005 roku, w tych samych Rowach panowała gorączka. Zrobiłem wówczas fotkę Monice i Asi Stawarz z Jackiem Wszołą, który był w samych spodenkach. Rok później w tej miejscowości było jeszcze bardziej upalnie, nasze dziewczęta kąpały się w morzu w nowych, niebieskich topikach. Wyjątkowa była też pierwsza niedziela października 2006 roku. Upalna pogoda podczas Biegu Wenededów w Koszalinie sprawiła, że wszyscy startowali w krótkich strojach. Teraz trochę o fatalnej pogodzie. W 2003 roku w czasie podróży na Bieg Mikołajkowy do Lęborka „straciliśmy” przednią szybę w autobusie. Później emocji też nie brakowało. W samo południe nad Lęborkiem zrobiło się po prostu ciemno. Wiatr ze śniegiem, deszczem znacznie utrudniał rywalizację. Jednak był to szczęśliwy dzień, bowiem Natalia Szymichowska zakończyła naszą sztafetę dziewcząt na pierwszym miejscu. W styczniu 2007 roku wyruszaliśmy na Biegi Grand Prix Sopotu. Gdy wyjeżdżaliśmy ze Szczenurzy temperatura wynosiła 4 stopnie mrozu, gdy dojechaliśmy do Sopotu termometr na molo wskazywał 17 kresek poniżej zera. Organizatorzy wówczas odwołali biegi dla dzieci i młodzieży. Także w 2007 roku podczas Czwartków w Gdańsku przeszła ogromna ulewa i bez startu musieliśmy wrócić do domu. W styczniu 2010 roku zmagania w Biegach po plaży w Sopocie odbywały się w 30 centymetrowej warstwie śniegu. Najwięcej osób pewno zapamięta deszczowy Bieg Orłów w 2010 roku. Na domiar tego panowało przenikliwe zimno. Zmoknięci wróciliśmy z pucharem za klasyfikację zespołową. W 2012 roku poza ulewą w Rowach i zimnicą podczas Mityngu w Postominie pogoda jest dla nas dość łaskawa.